Magia czy miecz, czyli X czy Y Herbii

1557
Jako czynna masochistka, spróbowałabym tego spirola na palec. W dzieciństwie uwielbiałam traktować każde zadrapanie, rozcięcie i obtarcie środkami odkażającymi dla satysfakcji płynącej z pieczenia i piany xD ...Nie pytajta.

Być zmuszonym do podróży jednym wagonem z obściskującą się i wymieniającą non stop ślinę parą, czy w towarzystwie marudzących i ględzących nad uchem rodziców?

Magia czy miecz, czyli X czy Y Herbii

1558
Jeśli tym samym wagonem jedzie jeszcze ktoś, to wybieram parę, pomimo tego, że widok śliny i innych płynów ustrojowych wywołuje u mnie perfidny odruch wymiotny. Oczy zawsze można zamknąć, ale uszu już nie. No i przypał ze starymi bije wszystko inne.

Dotknięcie rozżarzonego wiertła do wiertarki czy zanurzenie przeciętej doni w mieszaninie octu i soli?

Wróć do „Karczma”