Minione kampanie wojenne

1
Obrazek Bogowie schodzą w cień, by podarować losy świata w ręce mniej znaczących istot, a swoich dzieci - Patronów, tym samym zwiększając rasom śmiertelnym gamę możliwości w nowym, ciemnym, kształtującym się świecie. Dzisiaj nazywamy historią to, co było wczoraj. O większości zapominamy, bo nikt z nas wtedy tam nie był. Czy wszystko było takie, jak nas nauczono?

Witajcie, przyjaciele. Dokąd zmierzacie? Podróżnicy pomiędzy Bramami kroczący krokami tak długimi, by przemierzać światy. Czego szukacie w miejscu tak smutnym, ciemnym i zapomnianym przez Bogów, którzy z niego uciekli? Chwały? Samospełnienia? Możliwości zabijania? Zabawy w Boga? Nie widzę tutaj niczego z powyższych. Widzę. Widzę noc ciemną jak peleryna Boga Śmierci Usala, pełną cichych szeptów i podpowiedzi zachęcających do złego. Widzę kurz opadający po niedawnej bitwie, gdzie przechadzają się smukłe, ciemne postacie, widoczne gołym okiem tylko dla wybranych.

Ciemność była gęsta i nieprzenikniona, zakrywając wzgórza, lasy i równiny, swoimi nocnymi okrzykami spotykając się z odległymi hukami fal rozbijanych o zachodnie klify. W ciszy tej, rozdziera się bitewny okrzyk. Bij! Mięśnie zrywa do biegu. Oddechy dym tłumi, trud ramiona słabi. Krzyczą. Bij! Zabij! Zderza się ze sobą rasa braterska, walcząc między sobą o ten kawałek ziemi, którego dotąd nikt nie zauważał, nazywając go niczyim. Teraz tam herb chcą postawić, osadę wybudować i flagi porozwieszać, żeby było wiadomo, czyj. Miecze skórę tną, a topory rozbijają czaszki. Konie rżą dziko, a gdzieniegdzie przebijają się płomienie w rozbłyskach. Przez pół nocy po tych równinach i po lasach ciężkie ludzkie stopy niosą ze sobą ogień i miecz, by wywalczyć dla siebie jak najwięcej. Schodzą z górskich szlaków i swoich siedzib dumni synowie rasy człowieczej. Ludzie przeciwko ludziom. Ziemia niczyja. Ziemia czyjaś. Powiewają sztandary, nadawane są nowe nazwy i tytuły. Ktoś lordem, a ktoś królem się chce nazywać. Więcej, bij. Więcej, nim nadejdzie świt. Noc odpływa z odległym wyciem nam dawnych, a tam codziennych istot. Wilkołaki dziko żegnają swoją Matkę Nocnicę, dając upust po soczystym polowaniu. Potwory schodzą do swych nor, a pozostałości bitwy ścierają się ze sobą w dolinie. Bracia przeciwko sobie, krew rozlewając. Świt nadszedł zza wzgórza, a wraz ze świtem, w świetle jego porannego brzasku pełni dumy oni. Elfickie nasienie. Wysokie elfy, na szczycie wzgórza, zaniepokojone hałasem ludzkiej wojny. Jak będą chcieli, to zabiorą. Ziemię niczyją i każdemu, kto ziemię trzyma. Jak będą chcieli, to zabiją. Zbyt blisko lasu, by rozstrzygać sąsiadów spory. Z pochylonymi głowami ludzie dochodzą do wniosków, traktatów i porozumień, nim z pola bitewnego ostatni z nich zejdzie. Kto nie czuje w sercu tego płomienia, który wzywa do wolności i całkowitej swobody? Oni czuli, spoglądając ku wzgórzu, gdzie Rycerze Brzasku spoglądali z wyższością. Jak będą chcieli, to zabiją. I tak lepiej. Ci z Południa zabiją zawsze.


Propozycja Strategicznej Sesji PBF, odbywającej się tutaj, na forum, zgodnie z realiami Herbii, mająca wypełnić i uzupełnić luki niektórych okresów historycznych z Chronologii. Ale, co równie ważne, przysporzyć zabawy Wam i nam. Jesteśmy na etapie wykańczania mechaniki i realiów, więc niedługo bylibyśmy w stanie ruszyć. Czy na obecną chwilę są osoby, które wzięłyby w tym udział?

Gracze mieliby do dyspozycji swoje lokacje, kawałki ziemi, którą mogliby gospodarować i potem przeobrazić się w potencjalnych liderów tego miejsca. Akcja działaby się na początku II Ery w rejonach obecnie zajmowanych przez Wyspy Nieumarłych, Cieśninę Martwego Ptactwa i tereny, które istniały tam przed kataklizmem. Kraina nosi nazwę Auri, z elfickiego Korona Zachodu.
Trudne czasy i okoliczności, zmuszające do tego, by być twardym.
Przedstawili - Vasemir & Altaris
Zwykł być Rodowitym Sępem, Chciwym ścierwem zachodu, Niehonorową plagą zdrady, Zdrajcą narodów, Szacunek monetą wyrabiającym, Niemiłym wszelkim cnotom, Zniesławionym imieniem, Parszywym Kłamcą, Jadowitym Mówcą i Obrazą dla domeny króla
Obrazek

Re: Minione kampanie wojenne

2
Ja chcę! Lubię motywy strategiczne, a na pbfie w to nigdy nie grałem.

Teraz pytanie tylko. Albo dwa. Skoro ma to być zgodne z historią Herbii, trzeba by spisać jakiś scenariusz i trzymać się go, żeby nagle nie zrobiła się jakaś chora fantazja? No i w związku z tym, jaka byłaby zabawa, skoro wynik byłby znany? Jak obgadaliście taką kwestię? Nie chcę się wtrącać w pomysł, ale jak ogarniacie takie mechanizmy, może już olać zgodność chronologiczną i się bawić?

Re: Minione kampanie wojenne

3
Na początku II Ery mamy lukę dwustu lat pomiędzy wojnami Dzieci Lasu i Hordy Pustyni. Jest też adnotacja co do rozwoju miast w innych częściach kontynentu. Więc co by się nie działo, nie będzie niezgodne z Chronologią, ale będzie zgodne z historią, która zostanie dzięki temu opisana. Dwieście lat kształtowania się państw ludzi wymaga większego zainteresowania sprawą i włożenia w to więcej treści.

Scenariusz będzie luźny, znany tylko mi i Vasowi. Wybraliśmy akurat ten fragment historii, ponieważ jest on mało opisany i przedstawia się na ziemiach, które obecnie są całkowicie zniszczone. Jest to powiedzmy, testowa sesja, która może zapoczątkować kolejne.

Zgodność chronologiczna. Kerońskie, duże miasta rozwijają się. Dwieście lat potem Dzieci Lasu i Horda Pustyni wdają się w wojnę. Nie ma tutaj nic na temat krainy, która będzie terenem gry, więc co by się nie działo, nie będzie niezgodne. Trzeba rozwijać uniwersum. Nie tylko w przyszłość, ale i w przeszłość. Takie przynajmniej moje zdanie.
Zwykł być Rodowitym Sępem, Chciwym ścierwem zachodu, Niehonorową plagą zdrady, Zdrajcą narodów, Szacunek monetą wyrabiającym, Niemiłym wszelkim cnotom, Zniesławionym imieniem, Parszywym Kłamcą, Jadowitym Mówcą i Obrazą dla domeny króla
Obrazek

Re: Minione kampanie wojenne

4
Nom, jest wiele okresów, gdzie można grać, a w których akcje nie są zobowiązujące: Zachodnia Herbia sprzed Bitwy przeciw Śmierci, kolonizacja Archipelagu, Państwo Północy, walki Orków i Goblinów, wschodnia Herbia, gdy jeszcze było miasto tam, gdzie teraz są Bagna Serathi, migracja Krasnoludów na Południe, wojna Zavraal z Hollar, zakładanie Everam albo moment tuż po uwolnieniu Orków z Czarnych Murów... Znajdzie się jeszcze kilka.
Akcje graczy nie muszą być w żaden sposób zobowiązujące dla Herbii, ale frakcje tych graczy, którym się najlepiej powiedzie, mogą stać się pożywką dla jakichś legend, archeologów i historyków. Na razie - jak Altaris napisał - i tak musimy gruntownie przetestować system i nanieść poprawki (bo *jakieś* z pewnością będą potrzebne).

Ja jestem fanem sandboxowego podejścia i myślę, że scenariusz będzie bardziej stymulantem i urozmaiceniem niż sztywną historią dla graczy.

W sumie nic nowego nie napisałem, a posta zacząłem, by dać znać, że chwilowo Altaris zajmuje się stronę bardziej fabularną, a ja konwertuję cWoDa na strategię, ale musimy się zorientować ilu będzie chętnych, żeby móc dostosować do tego mapę.

Re: Minione kampanie wojenne

9
Nigdy nie mogłem znaleźć porządnego PBFa Strategicznego :)
Mam nadzieję, że wyjdzie tak, jak chcemy, żeby wyszło. My odpisywać nie przestaniemy po 2-3 turach, jak to często bywa z takimi grami.
Zwykł być Rodowitym Sępem, Chciwym ścierwem zachodu, Niehonorową plagą zdrady, Zdrajcą narodów, Szacunek monetą wyrabiającym, Niemiłym wszelkim cnotom, Zniesławionym imieniem, Parszywym Kłamcą, Jadowitym Mówcą i Obrazą dla domeny króla
Obrazek

Re: Minione kampanie wojenne

11
Ja chcę zdecydowanie wziąć udział. Jest to świetna okazja do wykreowania bohaterów rodem z legend. Muszę przy okazji zapoznać się bliżej z chronologią.
Edit:
Moglibyśmy nawet wykorzystać istniejące konflikty, jak "Wojna Łuku i Topora", której wynik przesądza ostateczna bitwa, a to co się dzieje w między czasie zostaje niewypowiedziane. Wystarczy zrobić podłoże fabularne i dyplomatyczne dla graczy.
Więcej powiem jak wrócę do domu

EDIT2:
Dobra, coś niecoś się już dowiedziałem, ale tu pojawi się moje zapytanie: Czy wstawicie jakiś system herosów? Wiecie: Seltkirk i Domokrążca, Gabriel Angelos i Isador Akios, Aragorn i Theoden. Wojna zawsze wygląda lepiej jeśli na czele stoją jakieś charakterne, silne postacie.
Obrazek Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę
ODPOWIEDZ

Wróć do „Strategiczne Sesje PBF”