Constantin Holscher

1
Miano: Constantin Holscher
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42 (urodzony w 48 r.)
Rasa: Człowiek
Pochodzenie: Oros

Wygląd: Constantin jest człowiekiem wysokim i postawnym o dość bladej cerze naznaczonej wieloma zbielałymi już bliznami, z których najwyraźniejsza jest szrama przechodząca przez lewą brew i górną część policzka. Ma średniej długości, bujne, siwiejące włosy, które zawsze utrzymuje w nienagannym porządku, oraz krótką, równo przystrzyżoną brodę. Włosy zapuścił po tym jak wspiął się w szeregach Zakonu, by odróżniać się już na pierwszy rzut oka od zwykłych braci zakonnych czy rycerzy. Ciało Holschera, tak jak jego twarz, naznaczone jest wieloma bliznami. Najbardziej w oczy rzuca się spory płat zniszczonej oparzeniami skóry nieco ponad prawym biodrem.
W niemal każdym jego ruchu przejawiają się lata wojskowych szkoleń, a mimo swojego wieku wciąż zachowuje młodzieńczy wigor. Krok ma sprężysty i żywy, a plecy niemal zawsze nienagannie wyprostowane. Czasem, gdy stoi gdzieś zamyślony, wygląda jak posąg jednego z dawnych herosów.
Bije od niego chłód i aura autorytetu, która sprawia, że podświadomie czuje się, że ma się do czynienia z kimś ważnym, nawet gdyby wpadło się na niego jeno w koszuli nocnej.
Jego zimne, stalowe oczy uważnie patrzą na świat, ciągle taksując rozmówców i otoczenie. Niektórzy, słusznie zresztą, obawiają się chwili, gdy to na nich spocznie wzrok komtura Zakonu Sakira. Twierdzą, że mężczyzna jest w stanie dostrzec ich wnętrze i wyczytać myśli.
Na jego twarzy wymalowana jest determinacja, która w wyjątkowych chwilach ustępuje miejscu melancholijnej zadumie.
Ubiera się w proste, ciemne zazwyczaj stroje, a jedynymi ozdobami które na nim uświadczysz są insygnia zakonu.

Znaki szczególne: Blizna przechodząca przez lewą brew i górną część policzka. Bijący od niego chłód i aura autorytetu.

Informacje i plotki: Ponoć jest bardzo wyrozumiały jak na komtura Zakonu Sakira.

Podobno jest wyjątkowo brutalny i bezwzględny. Mówi się, że kazał okaleczyć własnych rodziców za pomoc w ukrywaniu plugawego maga.

Podobno kazał wyciąć w pień wioskę, w której miał ukrywać się nekromanta.

Bardziej niż ściganiem magów interesuje się polityką i poprawą wizerunku Zakonu w opinii publicznej.

Podobno jego ród podupadł ze względu na ingerencję Stradfordów, a komtur do dziś krzywo na nich patrzy.

Mówi się, że Constantin nie znosi szlachty i uważa ją za warstwę pasożytniczą.

Wśród braci zakonnej ma opinię człowieka sumiennego, godnego zaufania i oddanego sprawie.

Często prowadził osobiście szkolenia piechoty w Forcie Kruczym, nad którym miał pieczę.

Uwielbia dyskutować z niewierzącymi na tematy teologiczne i światopoglądowe. Ponoć podczas studiów dzięki sofistyce udało mu się przekonać wielu światłych młodzieńców do zwrócenia się na łono Sakira.

Widoczny ekwipunek: Doskonałej jakości długi stalowy miecz obosieczny ze sporym rubinem wprawionym w rękojeść, schowany w prostej, czarnej pochwie z insygnia zakonu.
Amulet z insygniami komturskimi Zakonu Sakira.
Prosty, ciemny strój, skórzane rękawice bez palców i ciężkie buty jeździeckie.
Pancerz

KP
Dandre
Spoiler:
Muł nie człowiek; nie zapierdala
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kartoteka”

cron